Gdzie leżą granice miniaturyzacji?

Telefony, odtwarzacze muzyki, komputery, są nie tylko coraz bardziej nowoczesne, nie tylko posiadają coraz więcej funkcji, ale też są coraz mniejsze. Płaskie ekrany telewizorów i monitory komputerów są coraz cieńsze. Telewizję można już oglądać na maleńkich, nie tylko przenośnych, ale i podręcznych odbiornikach, istnieją nawet specjalne okulary, dzięki którym można równocześnie prowadzić wideorozmowę podczas spaceru, a do tego w tym samym czasie korzystać z internetu (na przykład, aby sprawdzić drogę). Futurystyczne wizje prognozują, że wkrótce miniaturyzacja zostanie posunięta do ostatecznych granic, do tego stopnia, że sprzęty, gadżety i aparaty multimedialnie nie będą już potrzebowały zewnętrznej obudowy. Sprzęt wielkości atomu byłby nieco problematyczny w użytkowaniu. Ale równocześnie tak daleko posunięta miniaturyzacja otwiera przed inżynierią nowe przestrzenie do zagospodarowania. Mianowicie nowoczesny sprzęt, tak mały, że niemal nieistniejący, można wszczepić pod ludzką skórę by użytkownik zawsze miał go przy sobie i nigdy nie zastanawiał się, gdzie akurat go odłożył.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)